Co zmieni się w świadectwach energetycznych od 2026 roku? Nowa skala A–G i rewolucja w ocenie budynków

W 2026 roku wchodzi w życie jedna z najważniejszych zmian dla rynku nieruchomości w ostatnich latach – przedefiniowanie sposobu, w jaki oceniamy efektywność energetyczną budynków. Już wkrótce każdy dom, mieszkanie czy lokal użytkowy będzie opisywany przy pomocy prostego systemu liter od A do G. Dla wielu osób to długo wyczekiwany krok, bo obecna forma świadectw jest postrzegana jako nieintuicyjna i mało praktyczna.

1. Dlaczego dotychczasowy system się nie sprawdził?

Choć obowiązek posiadania świadectwa energetycznego istnieje od lat, jego konstrukcja była dla większości właścicieli po prostu zbyt techniczna.
Suwaki, wskaźniki EP i EN, obliczenia dotyczące energii pierwotnej – wszystko to zniechęcało osoby, które chciały szybko ocenić, czy budynek jest oszczędny, czy energochłonny.

Efekt? Dokument, który powinien wspierać decyzje zakupowe lub modernizacyjne, często lądował na dnie szuflady, bo mało kto potrafił go „czytać”.

2. Nowa skala A–G – prosta informacja zamiast skomplikowanego suwaka

Reforma zmienia to podejście o 180 stopni. Zamiast gęsto zapisanych parametrów na pierwszym planie pojawi się jedna, jasna informacja: klasa energetyczna budynku.

  • A – budynek bezemisyjny, zoptymalizowany pod względem zużycia energii
  • B–E – budynki o różnym stopniu efektywności
  • F–G – obiekty najbardziej energochłonne, wymagające modernizacji

Podobnie jak w przypadku sprzętu AGD, litera ma być pierwszym i najważniejszym komunikatem dla właściciela lub kupującego – bez potrzeby analizowania szczegółowych wyliczeń.

3. Co tak naprawdę będzie badane?

Choć skala literowa jest uproszczona, sama metodologia stanie się bardziej precyzyjna. Najważniejszym parametrem będzie całkowite zużycie energii pierwotnej, czyli nie tylko to, ile energii obiekt zużywa, ale także skąd ta energia pochodzi.

Instalacje oparte na paliwach kopalnych będą w nowym systemie oceniane znacznie gorzej niż systemy wykorzystujące OZE, pompy ciepła czy nowoczesną wentylację z odzyskiem ciepła.

4. Wymogi unijne i kierunek zmian: bezemisyjność

Nowy system oceny nie jest przypadkowy – wynika z unijnej dyrektywy EPBD, która wyznacza jasne cele:

  • od 2030 roku wszystkie nowe budynki mają być bezemisyjne,
  • istniejące obiekty powinny być modernizowane do 2050 roku,
  • najgorsze energetycznie budynki mają przejść modernizacje jeszcze przed 2033 rokiem.

W praktyce oznacza to ogólnoeuropejską transformację budynków, która będzie rozłożona na lata, ale zacznie być mocno odczuwalna już od 2026.

5. Jak zmiana wpłynie na właścicieli nieruchomości?

Nowe świadectwa będą nie tylko bardziej czytelne, ale też realnie przydatne w podejmowaniu decyzji. Dzięki skali A–G:

  • łatwiej porównasz budynki między sobą,
  • szybciej ocenisz przyszłe koszty ogrzewania,
  • łatwiej wyznaczysz priorytety modernizacyjne,
  • zyskasz argumenty podczas sprzedaży lub wynajmu.

Możliwe są też przesunięcia cen na rynku – budynki w klasach A–C będą zyskiwać na wartości, a te w klasach E–G mogą wymagać modernizacji, zanim znajdą nabywcę.

6. Czy trzeba będzie wymieniać dotychczasowe świadectwa?

Nie. Obowiązek pozostaje taki sam – dokument jest potrzebny tylko przy sprzedaży i wynajmie.
Jednak każde nowe świadectwo wystawione po 29 maja 2026 roku będzie już musiało korzystać z liter A–G.

 

7. Jak przygotować się do zmian?

Już teraz warto:

  • przeanalizować obecne wartości EP w aktualnym świadectwie,
  • sprawdzić izolację, okna i systemy grzewcze,
  • rozważyć termomodernizację w ciągu najbliższych lat,
  • zaplanować wymianę urządzeń opartych na paliwach kopalnych.

Im lepsza klasa po 2026 roku, tym wyższa wartość Twojej nieruchomości.

Potrzebujesz uzyskać certyfikat energetyczny?
Skontaktuj się ze mną

Wyślij wiadomość

tompuklo@gmail.com